Wypad na jednym hauście – Beskid Niski, Bieszczady i kawałek Roztocza na weekend

Jestem ostatnio na fali. Na fali włóczęgostwa. Fala w ostatni weekend przybrała na sile.    Pierwsza wersja wyjazdu zakłada start po pracy w Beskid Żywiecki – czeka tam na mnie Piotrek, mój kompan w szybkich, dynamicznych i obfitych w kilometry wyjazdach. Planujemy kręcenie po okolicy, a potem powrót do domów.   …